sobota, 16 kwietnia 2011

Gran Debry 1/4

Już za kilka godzin, dokładnie o 22:00, będziemy mogli przystąpić do konsumpcji niezwykle apetycznej  "przystawki". Mecz Realu Madryt z FC Barceloną w ramach 32 kolejki La Liga rozpocznie wojnę tytanów, jaki będą musiały stoczyć obie drużyny, aby wyłonić ostatecznego zwycięzcę. Emocje z każdym meczem będą rosły wraz ze stawką, o jaką będzie toczyć się gra. Dzisiejsze Gran Derby, ze względu na niewielkie znaczenie dla ostatecznych rozstrzygnięć w La Liga, będzie miało przede wszystkim znaczenie psychologiczne. Dla Realu porażka oznaczałaby nie tylko stratę nawet iluzorycznych szans na zwycięstwo w lidze, ale mogłaby również dobić ich psychicznie przed kolejnymi spotkaniami. Oznacza to, ze podopieczni Mou muszą wykorzystać słabszą formę Barcy i wygrać, odkupując winy za ostatnie Gran Derby na Camp Nou i podbudować się psychicznie.



Najważniejszą informacją ostatnich godzin przed Gran Derby jest powrót do kadry meczowej Carlesa Puyola. Talizman Barcy, podpora obrony i serce drużyny będzie dziś do dyspozycji Pepa Guardioli. Gdy Carles gra Barca nie zwykła przegrywać meczów i nawet jego obecność na ławce rezerwowych doda wszystkim piłkarzom Pepa pewności siebie. Cristiano Ronaldo musiał zlać zimny pot, gdy sie o tym dowiedział się, gdyż Tarzan jest jego zmorą od czasu finału Ligi Mistrzów w 2009 roku, gdy grał jeszcze dla Czerwonych Diabłów.

Obaj trenerzy nie chcą zbyt obszernie wypowiadać się na temat nadchodzących Gran Derby. Pep Guardiola stwierdził tylko, że to Real Madryt będzie faworytem pojedynku na Santiago Bernabeu i że jeśli Barca chce być Mistrzem Hiszpanii musi ten pojedynek wygrać. Nie wiadomo również, na jaki wariant taktyczny zdecyduje się Guardiola. Czy zaryzykuje wystawienie Puyola w pierwszym składzie i na pozycje defensywnego pomocnika powróci dzięki temu Sergio Busquets czy tez Carles usiądzie na ławce,  jego miejsce w obronie zajmie Sergio, a na DM zagra Keita?? Guardiola lubi zaskakiwać wiec możliwe jest jeszcze kilka innych rozwiązań taktycznych, których nikt się nie spodziewa. Jose Mourinho na pewno wystawi w tym spotkaniu najsilniejszą możliwą jedenastkę, ale i w tym wypadku nie wiadomo, na jakie ustawienie zdecyduje się Mou. Wiadomo natomiast, że Mou sięgnie po wszelkie możliwe środki, aby nie dać się upokorzyć po raz drugi. Mou wystosował do władz klubu pismo, w którym poprosił o nie koszenie trawy na Santiago  Bernabeu przez tydzień przed Gran Derby, chcąc w ten sposób utrudnić szybkie wymiany piłki piłkarzom Barcy. Cristiano Ronaldo przez meczem zapowiada zemstę za ostatni mecz na Camp Nou, w którym Barca zabrała piłkę piłkarzom Realu i rozstrzelała ich 5:0. Piłkarze Barcy

Wynik tego meczu jest jak zawsze w przypadku Gran Derby wielką niewiadomą, nie powinniśmy jednak liczyć na powtórkę Manity. Zapowiada się bardzo wyrównany mecz, a co najlepsze emocje zamiast po nim opaść będą rosły przez dwa tygodnie w sposób logarytmiczny, aby sięgnąć zenitu przed drugim meczem półfinału Ligi Mistrzów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz