czwartek, 7 kwietnia 2011

Epicka batalia przed nami;]

Jeśli nie zdarzy się żaden cud, nie zabije nas kometa tudzież promieniowanie z Fukushimy to FC Barcelona i Real Madryt, między 16 kwietnia a 3 maja, zmierzą się ze sobą aż 4 razy, a my kibice będziemy musieli to przetrwać nerwowo;]. Epicka batalia między dwoma drużynami rozpocznie się 16 kwietnia na Santiago Bernabeu w Gran derby ligowym. Następnie 4 dni później na Mestalla obie drużyny zagrają w finale Copa del Rey. Najważniejszy pojedynek Barca i Real stoczą jednak w Lidze Mistrzów. Jesli obie drużyny utrzymają przewagę, jaką sobie wypracowały w pierwszych meczach ćwierćfinałowych, to pierwszy mecz El Classico w Lidze Mistrzów odbędzie się 27 kwietnia na boisku Realu Madryt, natomiast rewanż odbędzie się 3 maja na Camp Nou.

Po przegranym 5:0 meczu na Camp Nou, trener Realu Jose Mourinho przewidział iż rewanż ligowy na Santiago Bernabeu nie będzie jedynym pojedynkiem między oboma drużynami w tym sezonie. Jego drużyna dzięki zwycięstwu nad Tottenhamem 4:0 w pierwszym spotkaniu uzyskała na tyle bezpieczna przewagę, że może juz zacząć zastanawiać sie nad taktyką na mecze z Barcą w półfinale. FC Barcelona pokonała wczoraj Shachtar 5:1 i również jest praktycznie pewna awansu do półfinału. Obie drużyny mimo imponujących wyników nie zagrały jeszcze na swoim najwyższym poziomie. Real skorzystał na błędzie sędziego, który w 15 minucie niepotrzebnie usunął z boiska Petera Croucha i musiał resztę meczu grac w dziesiątkę, Barca natomiast skorzystała z fatalnej skuteczności przyjezdnych z Doniecka, którzy mimo kilku świetnych okazji w pierwszej połowie nie potrafili strzelić bramki. Również dwie największe gwiazdy obu zespołów nie są aktualnie w najwyższej dyspozycji. Cristiano w ekspresowym tempie został doprowadzony do stanu "używalności" i nie pokazał jeszcze na boisku pełni swych możliwości piłkarskich oraz aktorskich. Od czterech spotkań bramki nie strzelił Leo Messi, który wczoraj często cofał się po piłkę nawet do obrony i starał się byc wszędzie. Stwarzało to więcej miejsca dla jego partnerów drużyny, którzy doskonale potrafili wykorzystać tę przestrzeń. Mimo tego, że jak na dłoni widać jego przemęczenie sezonem to i tak był on jednym z najlepszych obok Alvesa, Xaviego i Iniesty zawodników na boisku.

Ze wzgledu na porażkę Realu ze Sportingiem w ostatniej kolejce La Liga, Barca na 8 kolejek przed końcem sezonu ma 8 pukntów przewagi, co stawia ją w bardzo komfortowej sytuacji przed meczem ligowym na Bernabeu. Zawodnicy i trener Realu zgodnie przyznali, że ta porażka skreśla ich szanse na Mistrzostwo Hiszpanii w tym sezonie. Niewykluczone, ale jednocześnie mało prawdopodobne jest, że obie drużyny będą oszczędzać siły w ligowym Gran Derby na finał Copa del Rey, który dla Realu i Barcy bedzie pierwszą okazją do zdobycia trofeum w tym sezonie. Zwycięstwo w finale Copa del Rey będzie dodatkowo zastrzykiem pewności siebie przed pojedynkiem w półfinale Ligi Mistrzów. Ostatni raz Real i Barca w Lidze Mistrzów spotkały się w półfinale w 2002 roku. W pierwszym meczu na Camp Nou Barca poległa 2:0 po bramkach Zidane’a i MacManamana. W rewanżu na Bernabeu padł remis 1:1  po bramkach Raula i Helguery (og) co dało awans Realowi do finału, w którym pokonał Bayer Leverkusen. W tym sezonie pierwszy mecz odbędzie się na Santiago Bernabeu co daje Barcy psychologiczny komfort rewanżu na własnym stadionie.

Jeśli miałbym wyrazić subiektywną ocenę na temat znaczenia poszczególnych rozgrywek to wyglądałaby ona tak:

1. La Liga i Liga Mistrzów – Oba turnieje mają dla obu drużyn równie duże znaczenie, różni je rodzaj przymiotów, którymi musi wykazać się zwycięzca. La Ligę zdobywa się sumiennością, równomiernością w przeciągu sezonu, szacunkiem dla każdego przeciwnika, wyrównanym składem i umiejętnym zarządzaniem sił (rotacją w składzie). Liga Mistrzów tak naprawdę zaczyna się dopiero w lutym w fazie pucharowej, ponieważ faza grupowa dla najlepszych drużyn jest raczej obowiązkiem niż wyzwaniem. Cały sezon Ligi Mistrzów jest tylko przygrywką do kliku ostatnich meczy, w których zwycięzca musi wykazać się dobrą taktyką rozgrywania dwumeczu i odpowiednią dyspozycją dnia. W fazie pucharowej duże znaczenie maja błędy sędziowskie, które są zmorą Ligi Mistrzów jak i piłki w ogóle.

2. Copa del Rey – krótki turniej w którym Real i Barca grają dopiero od etapu 1/16 grając początkowo ze słabiutkimi zespołami liczącymi na cud i lekceważenie ze strony Goliata. Ma on większy oddźwięk dopiero od półfinałów.
 
Myślę, że każdy kibic Barcy lub Realu bez zastanowienia wskazałby wszystkie 3 puchary gdyby mógł wybierać, które zdobędzie jego drużyna. Jeśli uda się Barcy lub Realowi zdobyc conajmniej dublet La Liga/Liga Mistrzów to z pewnością będzie to wydarzenie rangi historycznej w futbolu. Jakość jaką prezentuje od kilku sezonów Barca sprawia, że jest ona nazywana najlepszą drużyną wszechczasów, a sukces w tym sezonie spowodowałby całkowite zamkniecie tematu. Jeśli natomiast Jose Mourinho sprawi, że jego drużyna wzniesie się na wyżyny swych umiejętności i pokona w najważniejszych meczach Barce to zostanie znów przemianowany na „The Special One” i uznany za najlepszego trenera naszych czasów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz