sobota, 23 kwietnia 2011

Barca juz prawie w koronie Mistrza Hiszpanii

Barca i Real rozegrały dziś swoje spotkania w ramach 33 kolejki La Liga. Zarówno Barca jak i Real wygrały swoje spotkania, co sprawia, że na 5 kolejek przed końcem sezonu FC Barcelona utrzymała swoją 8 punktową przewagę nad Realem i jest coraz bliższa zwycięstwa w wyścigu o tytuł Mistrza Hiszpanii.

Real przystąpił do spotkania z Walencją w składzie okrojonym w stosunku do mecz z Barcą o Cristiano Ronaldo, Angela Di Marie i Pepe.  Przed meczem drużyną Unaia Emery’ego przywitała zwycięzców środowego finału Copa del Rey szpalerem. Od początku spotkania przeważał niesiony sukcesem nad Barcą Real, który wykorzystując bardzo słabą postawę defensorów z Walencji szybko zdobył dużą przewagę. Pierwszego gola strzelił Benzema w 22 minucie meczu. Następne gole jeszcze przed przerwą dołożyli Higuain, Kaka i ponownie Higuain. Po przerwie bramkę na 0:5 poraz kolejny strzelił wracający do wysokiej dyspozycji Kaka. Valencja zdołała odpowiedzieć trafieniem  Soldado, ale chwile później szóstą bramkę na konto Realu i trzecią na swoje konto zapisał Higuain. Valencja wykorzystując rozkojarzenie Realu w końcówce zdołała strzelić jeszcze dwie bramki, ale i tak to Real był w przekroju spotkania znacznie lepszy i ostateczny wynik 3:6  tylko to potwierdza.

Barca rozpoczęła swoje spotkanie z Osasuną 15 minut po zakończeniu meczu w Walencji. W podstawowym składzie zabrakło aż 6 podstawowych graczy, którzy odpoczywali przed środowym półfinałem Ligi Mistrzów. Na ławce zasiedli miedzy innymi Messi, Xavi i Iniesta. Na boisku zabrakło również Gerarda Pique, oglądającego mecz  z trybun wraz wybranką swego serca Shakirą. Tradycyjnie od początku spotkania Barca przejęła inicjatywę w meczu utrzymując się przy piłce przez 75% pierwszej połowy. Niestety podobnie jak i w ostatnich kilku meczach z ogromnej przewagi w posiadaniu piłki nie wynikało zbyt wiele. Strzałów na bramkę Osasuny było jak na lekarstwo, a rozegranie piłki było jak na standardy Barcy powolne i schematyczne. Na szczęście swojego pierwszego od 11 spotkań gola zdobył David Villa i po pierwszej połowie podopieczni Pepa Guardioli prowadzili 1:0. W drugiej połowie na boisku pojawili się Iniesta, Xavi i Messi dzięki czemu mecz troche się ożywił. W końcówce drugą bramkę dla Barcy zdobył Messi i mecz zakończył się wynikiem 2:0. Bohaterem meczu został Mascherano ustawiony przez Guardiolę na środku obrony. Przez cały mecz jego pewne interwencje dawały spokój w obronie. Jego dobra dyspozycja może być bardzo potrzebna podczas potyczki z Realem w Lidze Mistrzów, gdyż w spotkaniu z Osasuną kontuzji nabawił się jedyny nominalny lewy obrońca Maxwell i jego występ w meczu z Realem stoi pod znakiem zapytania.

Obie drużyny łatwo wygrały swoje spotkania jednak lepsze wrazenie, mimo 3 straconych bramek, zrobił Real, który z łatwością wypunktował Valencję. Barca grała ociężale i schematycznie, co można częściowo tłumaczyc mocno rezerwowym składem. Jeśli Pep Guardiola szybko nie wymysli sposobu na tchnięcie w swoich zawodników nowego życia to o zwycięstwo z Realem w półfinale Ligi Mistrzów będzie bardzo ciężko. Duża ilość kontuzji w zespole napewno zadania mu nie ułatwi…


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz