sobota, 19 marca 2011

Wojny domowej ciąg dalszy

Już dziś, w ramach 29 kolejki La Liga swoje mecze zagrają FC Barcelona i Real Madryt. Barca o utrzymanie 5 punktowej przewagi nad Realem walczyć będzie na swoim boisku z Getafe, a Real o 3 punkty zagra na wyjeździe w derbach Madrytu z Atletico.



FC Barcelona o 20:00 rozpocznie swój pojedynek Getafe. W składzie Barcy napewno zabraknie Erica Abidala, który w czwartek przeszedł operację usunięcia nowotworu wątroby i na boisko wróci najwcześniej w przyszłym sezonie. Zabraknie również Pedro Rodrigueza cierpiącego na przepuklinę, Maxwella, który ma problemy z urazem udem prawej nogi oraz Carlesa Puyola wciąż zmagającego się z kontuzją kolana odniesioną jeszcze w styczniu. W związku z tym, ze obrona została bardzo osłabiona kontuzjami do pierwszej drużyny dołączył zawodnik drugiej drużyny Andreu Fontas. Na środku obrony obok Gerarda Pique powinien jednak wystąpić Sergio Busquets, a jego miejsce na pozycji defensywnego pomocnika zajmie Javier Mascherano. Miejsce Perdo w ataku zajmie Bojan. Dzisiejszy przeciwnik Barcy zajmuje obecnie 11 miejsce w tabeli i nie prezentuje ostatnio najwyższej formy przegrywając 6 ostatnich spotkań w lidze. Jeśli tylko uda się napastnikom Barcy przełamać nękający ich brak skuteczności to o wynik możemy być spokojni.

Teoretycznie trudniejsze zadanie czeka podopiecznych Jose Mourinho, którzy będą musieli pokonać, zajmującego obecnie 7 miejsce w lidze, sąsiada zza miedzy. Mecze między tymi dwoma drużynami zawsze oznaczają duże emocje. Real walczył z Atletico w styczniu w ćwierćfinale Copa Del Rey pokonując ich w obu meczach odpowiednio 3:1 u siebie i 0:1 na boisku Atletico. Mimo, że wynik dwumeczu na to nie wskazuje, oba pojedynki były zacięte i tego samego możemy się spodziewać dziś wieczorem. Jose Mourinho będzie miał do dyspozycji swoja najmocniejszą jedenastkę z rozpędzonym Karimem Benzemą (6 bramek w ostatnich 3 meczach ligowych) i zawsze groźnym Cristiano Ronaldo na czele. Zespól Atletico największe nadzieje pokłada w dwójce atakujących zawodników Sergio Aguero i Diego Forlanie oraz młodym bramkarzu Davidzie De Gea, który prawdopodobnie będzie zmuszony do znacznie większej ilości interwencji niż ma to miejsce zazwyczaj. Patrząc na historię kilku ostatnich spotkań oraz obecną formę obu zespołów należy się spodziewać zwycięstwa Realu, ale należy również pamiętać, że to jest piłka nożna i każdy wynik jest możliwy. Mecz rozpocznie się o godzinie 22:00.

Barca, jeśli wygra z Getafe, przynajmniej na dwie godziny zwiększy przewagę nad Realem do 8 punktów zwiększając presję ciążącą na nich w pojedynku z Atletico. Do końca sezonu pozostało 10 kolejek. Jeśli do meczu z Realem, który odbędzie się w ramach 32 kolejki La Liga na Santiago Bernabeu, Barca utrzyma 5 punktową przewagę to niezależnie od wyniku El Classico, Barca będzie zdecydowanym faworytem do zdobycia tytułu Mistrza Hiszpanii. Dlatego tak ważne dla obu drużyn jest to aby unikąc wpadek i wygrać wszystkie najbliższe mecze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz