Zasady losowania sprawiają, ze już na tym etapie rozgrywek mogło by dojść do pojedynku Barcy i Realu. Bardzo chciałby uniknąć takiego wyniku losowania Cristiano Ronaldo, który słusznie w moim odczuciu uważa drużynę Pepa Guardioli za najsilniejszą ze wszystkich ćwierć finalistów. Osobiście uważam, że jedyną przeszkodą na drodze do zwycięstwa w tej edycji Ligi Mistrzów mogą być kontuzje jej zawodników. Jeśli Carles Puyol zdoła w miarę szybko wykurować się po kontuzji odniesionej jeszcze w styczniu, a pozostali zawodnicy zdołają uniknąć kontuzji to powinniśmy oglądać Barcelonę w finale na Wembley. Niestety jeden z najlepszych zawodników Barcy w ostatnich meczach Eric Abidal, ze względu na operacje nowotworu wątroby, nie będzie już mógł w tym sezonie pomóc swojej drużynie. Jeśli zaś chodzi o Real Madryt to trzeba przyznać ze w dwumeczu z Lyonem, a w szczególności w meczu na Santiago Bernabeu udowodnili, że trzeba się z nimi liczyć. Ciężko natomiast oceniać, czy są oni zdolni do zwycięstwa w całym turnieju. Lyon nie był najmocniejszym przeciwnikiem i tak naprawdę już w zeszłym sezonie powinien odpaść w dwumeczu z Realem. W meczu na Santiago Real zagrał szybką, ładną dla oka i skuteczną piłkę, nie dając dojść do słowa Lyonowi. Ze względu na dramaturgię turnieju oraz na fakt, że gdyby Barca i Real trafiły na siebie już teraz to musiały by zagrać 4 mecze w przeciągu 14 dni, wszyscy wolelibyśmy aby obie drużyny spotkały się dopiero w finale.
Osobiście życzył bym sobie Interu jako przeciwnika dla Barcy. Byłaby to świetna okazja do rewanżu za zeszłoroczny, bardzo niesprawiedliwy dla Barcy wynik dwumeczu. Pep Guardiola chciałby natomiast uniknąć Szachtaru, który uważa za najbardziej niedoceniany zespół obecnej edycji Ligi Mistrzów. Jeśli chodzi o Real Madryt to chciałbym, aby wreszcie jakaś mocna ekipa sprawdziła ich rzeczywisty potencjał. Man U i Chelsea świetnie by się do tego nadawały;]. Tak czy inaczej Liga Mistrzów, wchodząc w decydującą fazę, zapowiada się niezwykle emocjonująco!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz