sobota, 26 marca 2011

Mini sezon ogórkowy, czyli podsumowanie mijającego tygodnia.


Ze względu na przerwę na mecze reprezentacyjne mijający tydzień dla fanów piłki klubowej był niezbyt interesujący. Mimo to nie można powiedzieć, że nie działo się kompletnie nic;]



W świecie fanów FC Barcelony szerokim echem odbiła się  telenowela o nowej umowie Daniego Alvesa. Ostatecznie zakończona podpisem na nowym kontrakcie Daniego kwestia jego pozostania lub nie w klubie po tym sezonie była bardzo niepokojąca dla fanów Barcy. Wszyscy cenimy Daniego za jego zdolność do bycia w ataku i obronie jednocześnie;] Jego niekończąca się energia, której używa do przemieszczania się wzdłuż prawej linii boiska, czasami telepatyczne wręcz zrozumienie w rozegraniu piłki z Messim oraz niekonwencjonalność jego wyborów na boisku sprawiają, że ciężko było by znaleźć substytut Daniego. Kibice, zarząd klubu, oraz co najważniejsze sam zawodnik są szczęśliwi z powodu jego pozostania w klubie. Kontrakt będzie obowiązywał do 2015 roku, a klauzula odstępnego wynosi 150 milionów euro.

Równie bliski sercu kibiców Barcy jest stan zdrowia Erica Abidala, który w tym tygodniu opuścił szpital po udanej operacji usunięcia nowotworu wątroby. Filar obrony Barcy w tym sezonie będzie teraz odpoczywał w domu ze swa rodziną. Jego powrót do treningów spodziewany jest najwcześniej za miesiąc. Anims Eric! W związku z problemami w obronie wszyscy wyczekujemy potwierdzenia daty powrotu na boisko naszego kapitana Carlesa Puyola. Jego obecność w pierwszej jedenastce zawsze gwarantuje spokój w obronie. Niestety Carles  nie pojawił się na boisku od dwóch miesięcy i data jego powrotu jest nadal nieznana. Oby zdążył wrócić na najważniejszą cześć sezonu…

W rozegranym wczoraj meczu eliminacji EURO 2012 Hiszpania po początkowych problemach ostatecznie pokonała Czechy 2:1. Poraz kolejny to zawodnicy Barcy poprowadzili zespół Hiszpanii do zwycięstwa. Duet Iniesty i Davida Villi wypracował obie bramki. Pierwsi jednak bramkę zdobyli Czesi za sprawą Plasila. Jego strzał zaskoczył Gerarda "Waka Waka" Pique i Ikera Casillasa i wpadł do bramki po drodze odbijając się od słupka. Dopiero w drugiej połowie po podaniu Andresa Iniesty bramkę wyrównującą wynik meczu strzelił David Villa. Była to jednocześnie bramka, która pozwoliła Villi zrównać się w reprezentacyjnym dorobku bramkowym z legendą Realu i reprezentacji Hiszpanii, Raulem Gonzalesem. Kilka minut później Villa, z rzutu karnego wywalczonego przez Iniestę, zdobył swoją 46 bramkę dla reprezentacji i został samodzielnym najlepszym strzelcem w historii hiszpańskiej piłki. Oby ten rekord oraz dwie bramki pozwoliły Davidowi odzyskać jego formę strzelecką także w meczach klubowych. Dla jeszcze jednego zawodnika Barcy ten mecz był wyjątkowy. Xavi Hernandez rozegrał wczoraj swój setny mecz w Reprezentacji Hiszpani i dolączył do Casillasa, Zubizarrety i Raula, czyli do zawdoników ze stażem conajmniej 100 meczy rozegranych w barwach Hiszpanii.

Niestety nienajlepsze wiesci dla kibiców hiszpańskiej piłki dobiegają z zarządu Zawodowej Ligi Piłkarskiej,czyli w skrócie FLP . LFP planuje na najbliższą kolejkę strajk, jeśli Rząd Hiszpański nie zniesie ustawy nakazującej pokazywanie co najmniej jednego meczu La Liga na kanale otwartym telewizji. Jeśli do strajku dojdzie to mecz miedzy Barcą i Villarealem oraz pozostałe mecze najbliższej kolejki odbędą się w innym terminie. Barca i Real, mimo że są przeciwne pomysłowi przenoszenia kolejki, to jednak w myśl jedności z innymi klubami, poprą akcję.  W związku z tym calkiem prawdopodobne, że najbliższy mecz podopieczni Pepa Guardioli zagrają dopiero 6 kwietnia w meczu ¼ finału Ligi Mistrzów z Shachtarem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz