Obserwując poczynania Realu Madryt i FC Barcelony w minionym sezonie można dojść do kilku wniosków wskazujących prawdopodobny przebieg wydarzeń w przyszłym sezonie. Wiemy na pewno, że Real pod wodzą Jose Mourinho, rośnie w siłę i w przyszłym sezonie będzie jeszcze groźniejszy. Florentino Perez prezes Realu niedawno zdymisjonował dyrektora technicznego i swojego przyjaciela Jorge Valdano i powierzył decyzje odnośnie transferów Mourinho zwiększając jeszcze bardziej jego władzę w klubie.
FC Barcelona znajduje się aktualnie na absolutnym topie, a skład wydaje się kompletny, wiec Guardiola musi bardzo rozważnie dobierać sobie kolejnych piłkarzy, aby nie zachwiać tak cennej równowagi. Musi też pamiętać o ograniczonym budżecie na transfery. Klub chce przeznaczyć na ten cel 45mln euro plus to, co zarobi na sprzedaży kliku zawodników. Pierwszej jedenastki nie da się już bardziej wzmocnić bez wydawania ogromnych pieniędzy na gwiazdy. Najbardziej potrzebującą formacją wydaje się obrona, ale tam Guardiola chce wzmocnienia w postaci zaciągu wychowanków z Barcy B, Andreu Fontasa i Marka Bartry. Z zespołem pożegna się natomiast Gabriel Milito. Na środku obrony z powodzeniem mogą grać Mascherano oraz Abidal, ten manewr był stosowany z dobrym skutkiem przez Guardiolę w tym sezonie, wiec prawdopodobnie nie ujrzymy transferu środkowego obrońcy do drużyny, nawet mimo tego że operacji kolana zaraz po finale Ligi Mistrzów poddał się Carles Puyol i nie wiadomo w jakiej będzie dyspozycji po powrocie do gry. Pomoc z kolei wydaje się największą siłą Barcy, ale tu trener oczekuję zasadniczego wzmocnienia w postaci powrotu do klubu Ceska Fabregasa. Guardiola widzi w nim idealnego zmiennika dla Xaviego i Iniesty, dającego mu możliwość rotacji bez utraty jakości w pomocy. Największym problemem, tak jak sezon wcześniej, będzie stanowisko Arsene Wengera. Francuski trener Arsenalu nie zgadza się na transfer i zrobi wszystko by zatrzymać Fabregasa w druzynie. Szykuje się kolejna opera mydlana. Na stałe do pierwszej drużyny ma dołączyć młody Thiago Alcantara, który będzie pełnił podobną rolę, co Cesk, ale który jest jeszcze młody i niedoświadczony w meczach o najwyższą stawkę, podczas gdy Fabregas jest już piłkarzem ukształtowanym i bardzo doswiadczonym.
Kolejne wzmocnienia planowane są w ataku. Nauczony przestojem Pedro i Villi z końca sezonu Guardiola chce wzmocnić tę formację o jednego lub dwóch klasowych zmienników gwarantujących bramki podczas słabszej dyspozycji kogoś z wymienionej dwójki. Oficjalnie mówi się, że Guardiola najchętniej widziałby w swojej drużynie napastnika Villareal Giuseppe Rossiego i napastnika włoskiego Udinese Alexisa Sancheza. Każdy z nich wyceniany jest na ok. 30 milionów euro i przyjcie obu na raz wydaje się mało realne. Nie wiadomo, jaki los czeka Bojana, który w tym sezonie nie zrobił większych postępów i klub rozwarza jego sprzedaż by mieć wiecej funduszy na transfery.
Jak widac wielkich zmian w Barcy nie możemy oczekiwać. Prawdopodobnie skończy się na dwóch transferach mających wzmocnić ławkę rezerwowych i dać więcej możliwości rotowania składem wcelu oszczędzania sił najważniejszych piłkarzy. Przyszły sezon będzie bardzo wyczerpujący i wysokiej klasy zmiennicy na najważniejszych pozycjach będą bardzo potrzebni. Gwarantem trudności przyszłego sezonu będzie Real Madryt. Jose Mourinho przychodząc do Madrytu obiecywał, że w drugim sezonie zobaczymy jego najlepszy Real Madryt i zapewne słowa dotrzyma. Tylko czy to starczy do pokonania Barcelony??
Tak jak i Guardiola tak Mourinho wie, że super mocną 11 zawodników nie wygra się calego sezonu. Dlatego obaj wzmacniają ławke rezerwowych. Real pierwsze ruchy na rynku transferowym ma już za sobą, a do klubu dołączyli Nuri Sahin oraz Hamit Altintop. Młody Nuri Sahin to wschodząca gwiazda niemieckiej piłki nożnej. Były pomocnik Borussi Dortmund, najlepszy piłkarz Bundesligi w sezonie 2010/2011, ma wnieść do drużyny kreatywność i nienaganną technikę, natomiast wszechstronny Altintop, mogący grać zarówno na bokach pomocy jak i na bokach obrony przyniesie do zespołu siłę i doświadczenie. Transfery te nie są spektakularne ale na pewno dadzą trenerowi wiecej wariantów taktycznych. Mourinho wie już jak chce grać z Barceloną i również pod tym względem dobiera nowych zawodników. Żelazna defensywa to sposób Mou, zastosowany podczas wyczerpującego czwórmeczu z Barcą i tą właśnie droga najprawdopodobniej podąży Mourinho w przyszłym sezonie. Lewą obronę, za około 30mln euro ma wzmocnić rodak Mourinho, obrońca Benfiki Lisbona Fábio Coentrão. Oprócz niego Mourinho chce wzmocnić siłę ataku. Półroczne wypożyczenie Adebayora z Manchesteru City dobiegło końca i Real nie zamierza wykupywać piłkarza. Priorytetem dla klubu jest sprowadzenie z Athletico Madryt Argentyńczyka Sergio Aguero. Na transfer nie chce się zgodzić prezes Athletico, który stwierdził, że Kun może odejść wszędzie tylko nie do królewskich. Nie zraża to jednak Florentino Pereza, który gotów jest wpłacić kwotę odstępnego za Aguero wynoszącą 45mln. Pod uwagę brana jest również opcja kupienia z Santosu młodej gwiazdy brazylijskiej piłki Neymara. Z Madrytem pożegna się Lassana Diarra, któremu nie odpowiada rola zmiennika, Mówi się również o sprzedaży Kaki, ale za niego musiała by wpłynąć kwota ok. 50 mln by do transferu doszło. Na wylocie są tez Fernando Gago oraz Sergio Canales, który prawdopodobnie uda się na wypożyczenie do innego klubu.
Już w 14 sierpnia odbędzie się pierwszy mecz o Superpuchar Hiszpanii pomiędzy Realem i Barcą. Real na pewno wyjdzie na boisko superzmotywowany, chcąc pokazać, że to nie Barca, lecz oni powinni być uznawani za najlepszych na świecie. Będzie to świetny sposób na rozpoczęcie sezonu, który zanosi się na jeden z najciekawszych, jeśli chodzi o wojnę miedzy Realem i Barcą. Te dwie drużyny w przyszłym sezonie na pewno podziela miedzy sobą Ligę Hiszpańską i będą faworytami do wygrania Ligi Mistrzów. Myśle, że w obu klubach wszyscy bardziej skupiają się na Lidze Mistrzów, które przynosi wiecej pieniędzy i prestiżu niż nudnawa ostatnio La Liga. Przepaść między Realem i Barcą, a pozostałymi klubami La Liga wydaje się coraz bardziej pogłębiać. Na arenie międzynarodowej dwaj giganci z Hiszpanii nie będą już mieli tak łatwego zadania. Manchester United chce wydać na wzmocnienia 100 milionów euro, podobne jak nie większe pieniądze pójdą na przebudowę Chelsea. Wzmacnia się Bayern, a kolejne spektakularne wzmocnienia planuje debiutujący w Lidze Mistrzów Manchester City. To wszystko pokazuje, że obrona tytułu w przypadku Barcy, czy tez odzyskanie go po latach w przypadku Realu nie będzie łatwe. Nie zmienia to jednak faktu, że to Real i Barca bedą przyciągać uwagę największej ilości kibiców piłkarskich na świecie. Sezon zapowiada sie naprawde ciekawie, a pojedynek miedzy Realem i Barcą zdaje się wchodzić na kolejny poziom.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz